Jeśli promujesz się w sieci, na pewno znane jest Ci pojęcie „content marketingu” czy po polsku „marketingu treści”. Ale co zrobić, żeby tę treść mieć i regularnie dokarmiać wszystkie kanały? Jednym z rozwiązań jest recykling treści.

Czym jest recykling treści?

Recykling treści (inaczej: redystrybucja) treści bazuje na zasadzie: tworzysz wartościowy materiał raz, a potem go przerabiasz, dostosowując format pod różne media.

Załóżmy, że jesteś coachem lub trenerką albo po prostu masz vloga. Nie przepadasz za pisaniem i nie za dobrze czujesz się w grafice, ale kochasz mówić.

Organizujesz wydarzenie, na którym dzielisz się swoją wiedzą. To może być webinar, wykład, warsztat, marketing. Zarabiasz na tym lub promujesz swoją markę i produkty / usługi. Jednocześnie nagrywasz całość i tu zaczyna się magia.

Ktoś (to możesz być Ty, ale lepiej, żeby była to osoba trzecia, czyli Wirtualna Asystentka – z dystansem do Twoich treści) siada nad materiałem i robi z niego:

? transkrypcję na start – na niej najłatwiej się pracuje

? artykuł blogowy albo kilka – możesz je potem dodatkowo zajawiać w social mediach

? krótkie wpisy do mediów społecznościowych z tipami, studiami przypadków itd. (LinkedIn, Facebook)

? ładne grafiki z najlepszymi cytatami na Twój Instagram i fanpage

? newsletter do Twojej bazy odbiorców

? być może ładnego PDF-a z ćwiczeniami jako lead magnet (kilka spójnych plików da mini kurs!)

? może prompta do kolejnego nagrania wideo lub podcastu – tym razem nie będziesz myśleć tylko czytać

? a gdy już zbierze się odpowiednio dużo treści, to nawet książkę!

Dodaj do tego Stories na Instagramie, gdzie osobiście zajawiasz wydarzenie, dzielisz się krótką acz entuzjastyczną relacją z niego i gdzie można promować kolejne materiały 🙂

Wszystko to dystrybuujesz w sieci przez co najmniej tydzień, a potem przychodzi czas na kolejną porcję materiału.

Czy recykling treści się opłaca?

Bardzo! Zamiast jednego materiału możesz mieć ich kilkanaście. Rekordziści wyciskają nawet kilkadziesiąt treści z jednego wydarzenia!

Bazując na redystrybucji treści i czyimś wsparciu, Ty wartościową treść tworzysz tylko raz, a potem możesz skoncentrować się na przygotowaniu do kolejnego wydarzenia. Oszczędzasz mnóstwo czasu na wymyślanie „co teraz wrzucić na social media?” „o czym mam napisać na bloga?”. Wystarczy, że coś powiesz.

Zobacz dlaczego warto mieć bloga

Pewnie też masz tak, że najlepsze wypowiedzi wypowiadasz spontanicznie, w interakcji z kimś innym… i szkoda, że potem one ulatują. Mogą nie ulatywać! Możesz je wykorzystać powtórnie, docierając do innych swoich odbiorców i budując markę eksperta.

Czy to nie będzie przesada?

Zauważ, że większość Twoich odbiorców nie zagląda na każdy Twój kanał codziennie. Więcej wartościowych treści w różnych miejscach = lepszy zasięg Twojej marki i większa świadomość, czym tak naprawdę się zajmujesz.

Nie bój się też, że będziesz wyskakiwać z lodówki. Nie tylko większość ludzi nie zauważy ponad połowy tych dodatkowych materiałów. Jeśli będą wartościowe, to będą Ci wdzięczni za możliwość powtarzania wiedzy w różnych ujęciach. A Twoi fani to w ogóle będą się cieszyć, że mają więcej Ciebie.

I jeszcze jedno… część z nich nawet nie zauważy, że to jest ta sama treść! Tak – internauci są nieuważni. Nieuważnie skrolują media społecznościowe. Odpalają Cię sobie w tle. Myślą o czymś innym.

Jak ja mogę Ci w tym pomóc?

Moją mocną stroną jest ghostwriting na podstawie transkrypcji, którą wykonuję osobiście. Podobno potrafię oddać osobowość twórcy, co ma szczególne znaczenie przy markach osobistych, gdzie „to musisz być wciąż Ty”. Podłapuję Twoje charakterystyczne frazy, ubieram całość w słowa nadające się do czytania przez Twoją grupę odbiorców, redaguję pod kątem SEO. Całość jest fajna, merytoryczna, lekkostrawna.

Dobrze wyłapuję perełki. Treści merytoryczne, motywacyjne… Będzie z czego robić grafiki!

Mogę też zaplanować Ci cały cykl recyklingu – co opublikować którego dnia. A potem to zamieścić na Twoim blogu i w mediach społecznościowych. Wystarczy, że dostarczysz mi materiały i zatwierdzisz plan treści.

Brzmi atrakcyjnie?

Noemi Szymula

Wirtualna Asystentka dla ekspertek pragnących mocnej marki online

Odciążam przedsiębiorcze osoby, wykonując prace, które mogą komuś delegować. Moją mocną stroną jest słowo pisane - robię transkrypcje, redakcje, piszę artykuły i dodaję je na blogi. Obsługuję media społecznościowe. Mam kilka lat doświadczenia w e-commerce. Dobrze znam specyfikę biznesów online, zwłaszcza opartych na marce osobistej ekspertki.