#kursoksiążki Oli Budzyńskiej (znanej jako Pani Swojego Czasu) to klasa sama w sobie. Do tej pory ukazały się dwie: Asertywność i pewność siebie oraz Cele i planowanie. Opowiem Wam dziś o tej drugiej, bo właśnie skończyłam ją czytać przerabiać.

Ale najpierw parę słów o formie.

Dlaczego #kursoksiążka, a nie po prostu książka?

Uwielbiam publikacje, które zawierają ćwiczenia rozwojowe, ale żadna z nich tak bardzo nie zachęcała formą i designem do ich realizacji.

Zwykle jest tak – znasz to skądś? – że czytam sobie zwykłą książkę, a niej jest napisane „załóż zeszyt i notuj, rób ćwiczenia” albo, w porywie dobroci, ktoś wdrukuje w tekst zwartej, szytej publikacji trochę kropek (………) bądź linie poziome na uzupełnienie zdań. Lub da kilka pustych stron na końcu na notatki.

Obie #kursoksiążki są zaprojektowane zgoła inaczej. Po pierwsze są na spirali, więc wygodnie się w nich pisze. (Nie, kartki nie wypadają. To dobre spirale są). Po drugie, jest dużo miejsca na notatki – zarówno na marginesach, jak i po każdych kilku, kilkunastu stronach tekstu. I to miejsce to przestrzeń w kropki (marginesy też są w kropki!), więc pisze się w niej dobrze. Po trzecie, każda #kursoksiążka ma wbudowane ćwiczenia z miejscem na ich uzupełnienie! I jest tak napisana, że prostu nie możesz przejść dalej, jeśli nie zrobisz poprzedniego ćwiczenia.

Dodatkowo wszystko jest ładne, kolorowe i wesołe, a papier jest na tyle dobrej jakości, że ani zakreślacz, ani cienkopis w ogóle nie przebijają ani nie prześwitują. Ola Budzyńska wie, co dobre 🙂

Jest jeszcze jedna rzecz: kiedy kupisz książkę, na maila przyjdą do Ciebie hasło i link do specjalnej platformy, gdzie możesz pobrać wszystkie ćwiczenia w formie PDF-ów do druku i wypełnić je jeszcze raz. I jeszcze… i jeszcze…

W Polsce jest to zupełnie nowa jakość. Nic dziwnego, że #kursoksiążki są dosyć drogie (cena regularna to 129 zł), bo też koszty produkcji były wysokie. Czekam aż stanie się to standardem w dziedzinie rozwoju osobistego, choć z początku trudno będzie uciec autorom od skojarzenia z papugowaniem po Budzyńskiej.

Parę słów o zawartości Celów i planowania

#kursoksiążka Cele i planowanie przeprowadza czytelniczki przez cały proces wyznaczania celu i planowania jego realizacji. „Samo mięcho” zaczyna się nietypowo, bo od analizy przeszłości. Dowiadujesz się, jakie błędy można popełniać, a następnie przyglądasz się własnym – na konkretnych przykładach z przeszłości.

Później uczysz się siebie, bo jednym z powszechnych błędów jest (spojler) wyznaczanie celów bez znajomości swoich mocnych stron i wartości, przez co porywasz się na cele, które zupełnie nie są Twoje, a potem masz uczucie porażki.

Jest też rozdział o silnej woli i o tym, co Cię motywuje, bo – jak dowiadujemy się z książki – to naturalne, że po początkowym zapale przestaje nam się chcieć i często rezygnujemy zamiast otaczać się wsparciem.

Dopiero druga połowa książki to definiowanie celów, tworzenie planu działania i garść teoretycznych wskazówek, co zrobić, żeby realizować swoje cele codziennie. W finale pojawia się też krzywa efektywności dobowej – chętnym polecam zgłębić temat w oparciu o książkę „Potęga kiedy”, którą niedawno przeczytałam.

Założenie jest takie, że kończąc #kursoksiążkę (mnie to zajęło 10 dni codziennej pracy, ale każdy działa w swoim rytmie i Ty możesz ją przerabiać dwa miesiące, co będzie równie OK),

  • znasz siebie i swoje podejście do celów,
  • umiesz wyznaczać cele zgodne z Tobą,
  • masz wyznaczony cel
  • i jest on rozpisany na drobne zadania oraz kamienie milowe
  • oraz wpisany w codzienny harmonogram Twojego dnia.

W praktyce, jeśli potrzebujesz #kursoksiążki, to będziesz do niej wielokrotnie wracać, bo to jest cały gruby podręcznik i zawiera mnóstwo wskazówek potrzebnych na każdym z tych etapów. Nie ma opcji, że zapamiętasz wszystkie po jednorazowej lekturze. Dlatego dla mnie te 10 dni pracy to dopiero początek przygody z Celami i planowaniem.

Czy druga #kursoksiążka przypomina pierwszą?

I tak, i nie. Zamysł jest bardzo zbliżony, projekt też (kolorystyka nie). Jednak Asertywność i pewność siebie to praca na Twoim wnętrzu, a Cele i planowanie bezpośrednio przekładają się na Twoje codzienne życie. Dlatego też druga #kursoksiążka jest trochę inna niż pierwsza. Dla mnie była znacznie trudniejsza, bo asertywność musiałam sobie „przypomnieć” i poukładać, a realizowania celów do skutku nikt mnie nigdy nie nauczył i robiłam to na czuja. Zatem: dużo nowej wiedzy do przyswojenia, dużo technik. Dużo odkryć i weryfikacji swojego dotychczasowego życia.

Moje wrażenia po pracy z #kursoksiążką Cele i planowanie

Absolutnie uwielbiam koncepcję cyklu realizacji celu – od haju, poprzez kryzys, aż po wdrażanie z mozołem nawyku – bo tłumaczy mi moje największe porażki i trochę zdejmuje ze mnie ich ciężar. Nie miałam wiedzy, nie zabezpieczyłam się, to naturalne, że się zniechęcałam, ale teraz będzie lepiej, bo już wiem, co robić.

Takich „momentów” w książce jest więcej. Aktywna lektura czasem boli, bo rozliczasz się z błędami z przeszłości oraz (domyślam się, że to będzie częsty efekt) możesz dojść do wniosku, że żyłaś do tej pory wbrew sobie, ale ogólnie czujesz się lepiej.

Moje dotychczasowe efekty pracy z #kursoksiążką to:

  • Większa pewność siebie;
  • Doprecyzowanie misji zawodowej;
  • Pomysł na usługę, która będzie czystą rozkoszą dla mnie i oby dla klientek;
  • Pomysł na własną grupę na fejsie, który przyszedł do mnie po miesiącach pustki w głowie;
  • Wdrożenie trzech nowych działań do codziennej rutyny, jeszcze nie są nawykami, ale pracuję nad tym.

I to wszystko – taniej niż sesja u dobrego coacha!

Co dalej?

Do poprzedniej #kursoksiążki wracałam co kilka tygodni oraz dopisywałam zmiany. Jak będzie z tą? Trochę inaczej. W ogóle nie trafi jeszcze na półkę, bo potrzebuję opanować te techniki! A jeśli coś zechcę dopisać… to mam ponad 50 stron miejsca, poza marginesami. Wow!

KUPUJCIE #KURSOKSIĄŻKI!