Marka osobista stanowczo powinna Cię interesować, jeśli masz lub chcesz mieć swój biznes online. Czemu? Zdradzę Ci pewien sekret: ludzi wcale nie interesują firmy. Ludzi przyciągają inni ludzie.

Fanpage firmy może być ciekawy, jeśli masz już uwielbiany brand, taki jak Apple. Wtedy ludzie ekscytują się każdą plotką o Twoim premierowym produkcie. Jeśli dopiero zaczynasz, to raczej nie jest Twój przypadek.

Fanpage firmy może być też ciekawy, jeśli dajesz wartość, czyli publikujesz treści, które są w jakiś sposób atrakcyjne dla odbiorców. Ale nawet jeśli dajesz wartość, to internauci pragną emocji w Twoich treściach. Chcą się zaangażować… albo pójdą gdzieś indziej, jeśli uznają treści za nudne i bezosobowe.

Chcemy widzieć człowieka stojącego za projektem!

Zauważ słowo bezosobowe, którego użyłam wyżej. Ile razy, czytając jakiś artykuł, interesowało Cię, kto go napisał? Jak często szukałaś podpisu i zdjęcia autora? Czy łapałaś się na tym, że ciekawi Cię, co autor myśli o opisywanym zjawisku? Wcale nie szukałaś treści obiektywnych (chyba że na Wikipedii) – szukałaś subiektywnych opinii i emocji. A ile razy straciłaś zaufanie do jakiejś treści w sieci, bo stworzył go anonim albo ktoś, o kim nic nie wiesz?

Właśnie z tych powodów postawienie na autentyczną markę osobistą to paliwo rakietowe dla małego biznesu.

Może masz jakąś Panią Krysię na bazarku, do której zawsze idziesz po marchewki i to nie dlatego, że cena jest najniższa? Tak naprawdę cena może Cię nie obchodzić – liczy się Pani Krysia, u której lubisz kupować bardziej niż u konkurencji. A może wracasz do jakiejś apteki, bo polubiłaś jedną konkretną farmaceutkę za jej fachowe i trafne porady i masz nadzieję, że będzie Cię obsługiwała? Zwykle zamieniacie kilka słów i dzień staje się jakiś przyjemniejszy. Znasz to?

Tak działa nasze przywiązanie do innych ludzi. Ma duży wpływ na nasze wybory zakupowe. Także w sieci, gdzie – z braku kontaktu twarzą w twarz – nawet bardziej szukamy konkretnych osób, stojących za danym biznesem. Interesują nas ich twarze, nazwiska, wartości, a nawet to, gdzie wyjechali na wakacje. Pewnie masz jakieś konkretne osoby w sieci, które obserwujesz, chociaż nie są Twoimi znajomymi. Jeśli sprzedawałyby coś, czego potrzebujesz – prawdopodobnie skierowałabyś się najpierw do nich. A może już to robisz? Tak właśnie działa marka osobista. Mało kto jest na nią odporny.

Marka osobista poza biznesem

Znaczenie marki osobistej fajnie widać na przykładach autorów książek. Możesz cenić jakieś wydawnictwo, bo zauważyłaś, że wydaje interesujące Cię tytuły i jest gwarantem jakości. Jednak bardzo często podążasz za ulubionym autorem. Nowa Tokarczuk? Bierę! Jeszcze nie wiesz o czym jest nowa książka, ale już ją zamówiłaś. Bo czytasz Tokarczuk – może to być nawet część Twojej tożsamości.

Współcześnie widzimy ogromne zainteresowanie ludźmi i ich życiem. Kiedyś nie do pomyślenia byłoby, żeby wytwórnia rozwiązała współpracę ze znanym autorem za to, że podobno w życiu prywatnym jest paskudnym człowiekiem. Albo żeby widzowie zrezygnowali z tego powodu z pójścia do kina. Albo żeby wycofano czyjeś książki z księgarni, bo twórca ujawnił nieakceptowalne poglądy. Teraz etyczne zachowanie innych ludzi ma coraz większe znaczenie. Chcemy wiedzieć, za co i komu płacimy. Z podobnych przesłanek możemy wspierać twórców i marki naszym portfelem. Coraz częściej płacimy za coś, co nie jest nam do końca potrzebne, ale ma dla nas znaczenie emocjonalne.

Jak to się przekłada na Twój biznes online?

Bez względu na to, jaki biznes tworzysz – czy to rękodzieło, czy usługi dla biznesu, czy sklepik zero waste – pokaż siebie. Niech to będzie biznes Anny Kowalskiej, która ma psa Toffika i lubi jeść lody o każdej porze roku, a zawodowo wymiata w tabelach przestawnych i zna się na analityce jak mało kto. Zobaczysz, że kiedy wzbudzisz sympatię oraz zaufanie odbiorców, część z nich zamieni się w Twoich klientów. Albo poleci Cię znajomym. Części z nich nawet nie będzie obchodziło, czy faktycznie nie masz sobie równych w analityce. Wystarczy, że hasło analityka otworzy im w mózgu klapkę „Anna Kowalska”.

Często widzimy to na grupach biznesowych. Ktoś pyta „czy znacie osobę, która zrobi mi logo?” i pojawiają się konkretne nazwiska wraz z oznaczeniem prywatnego profilu albo fanpejdża.

A jeśli choć trochę kojarzysz biznesy internetowe, to pewnie hasło „zarządzanie czasem dla kobiet” skojarzy Ci się z Panią Swojego Czasu / Olą Budzyńską. To przykład marki osobistej, która osiągnęła spektakularny sukces. Pani Swojego Czasu to teraz nazwa spółki, na blogu treści pisze wielu ludzi, newsletter przejął Gang PSC, w Klubie PSC pojawiają się kolejni eksperci, a w Przestrzeni Pełnej Czasu Ola Budzyńska tylko bywa. Dużo ludzi skarży się, że „ich” Oli jest w Pani Swojego Czasu znacznie mniej. Ale tak właśnie ewoluuje dobra marka osobista.

Marka osobista 101 – co masz robić?

Na początku swojej działalności bądź wszędzie. Pokazuj swoją twarz, promuj nazwisko, bądź konkretną osobą stojącą za tym projektem. Pokazuj swoją fachowość. Mów swoim językiem, przyciągając osoby, z którymi to rezonuje. Jeśli jest Was więcej w zespole – pokazujcie się wszystkie. Jako osoby, a nie tylko „zespół marki X”.

No chyba że w Twojej branży to naprawdę nie przejdzie. Ale takich branży jest naprawdę mało. I nawet wtedy warto rozważyć stworzenie zakładki „O nas” z galerią członków zespołu.

O innych działaniach opowiem Ci wkrótce na łamach bloga 🙂 A jeśli potrzebujesz pomocy już teraz – skontaktuj się ze mną!

Noemi Szymula

Pomagam kobietom w budowaniu eksperckich marek online

Doradzam, wspieram i buduję strategie. Moją mocną stroną jest także słowo pisane - robię redakcje, piszę artykuły i dodaję je na blogi. Zarządzam mediami społecznościowymi. Tworzę strony WWW. 

Stale uczę się nowych rzeczy, teraz zgłębiam newslettery i reklamy na Facebooku.